Scrabble i Literaki to dyscyplina sportowa?

Chociaż planszówki były obecne w najstarszych społeczeństwa naszej cywilizacji, era nowożytna sprowadziła je do roli rozrywki dla dzieci. Dziś zaś, chociaż odchodzimy od przyznawania jej roli tylko zapychacza czasu dla najmłodszych, wciąż trwają dyskusję, czy Scrabble, Literakom i innym planszówkom, nie tylko tym słownym, można nadać miano sportu.

Obrazek do artykułu - Scrabble i Literaki to dyscyplina sportowa?

Środowisko działaczy sportowych zdają się podchodzić do tego tematu z dystansem. Prężniej działają organizatorzy imprez związanych z grami komputerowymi, za którymi stoją, bądź co bądź, znacznie bogatsi sponsorzy. Wprowadzenie więc ich na igrzyska olimpijskie, mimo oporu sportowych tradycjonalistów, wydaje się kwestią czasu. Czy tak samo będzie w przypadku takich gier jak Scrabble, Literaki czy Monopoly?

MKOL nie dopuszcza gry w Literaki i… żużla

Problem wydaje się znacznie bardziej skomplikowany, niż wydawałoby się to na pierwszy rzut oka. Teoretycznie możliwe byłoby układanie Scrabble czy rozgrywka w Literaki na Igrzyskach Olimpijskich. Zgodnie bowiem z oficjalną definicją MKOL-u Sport lub dyscyplina może zostać włączona do programu olimpijskiego, jeśli MKOl ustali, że jest ona szeroko uprawiana na całym świecie, to znaczy liczba krajów i kontynentów, które regularnie rywalizują w danym sporcie, jest wskaźnikiem rozpowszechnienia tego sportu. Wymagania dotyczące sportów zimowych są znacznie niższe niż sportów letnich, ponieważ w sportach zimowych rywalizuje o wiele mniej krajów. Zimowe Igrzyska Olimpijskie nie są tymi, o których myślimy w pierwszej kolejności w kontekście włączenia Scrabble do rodziny sportów olimpijskich. Tyle, że być może to od nich można by zacząć? Oczywiście wymagałoby to modyfikacji zasad, ale przecież taki curling w gruncie rzeczy jest dyscypliną, którą można z powodzeniem uprawiać przez cały rok.

Niezależnie jednak od tego, czy Literaki na śniegu nie wydawałyby się trochę absurdalne, warto zastanowić się nad definicją sportu w ogóle. Wspomniany już MKOL od wielu lat konsekwentnie odmawia włączenia do programu dyscyplin, w których o sukcesie nie decyduje głównie siła ludzkich mięśni, a mechanizm odpowiadający za poruszanie się pojazdu. Dlatego rajdy samochodem, dyscypliny żużlowe, motocross czy szybowanie wciąż nie mają co liczyć na znalezienie się na igrzyskach w następnych latach. Można tu jednak zauważyć pewną niekonsekwencję MKOL-u – karabin wykorzystywany przy strzelaniu na igrzyskach letnich czy w biathlonie na zimowych też jest przecież pewnego rodzaju mechanizmem. Podobnie jak łuk. Co mają do tego Literaki?

Co ma wspólnego bieg na 1500 metrów ze Scrabble

Tyle, że konserwatywny jeżeli chodzi o sporty motorowe MKOL nie powinien mieć problemu z dopuszczeniem do rywalizacji w takiej kategorii jak Scrabble. W końcu w przypadku tej gry nie mamy do czynienia z żadnym mechanizmem czy silnikiem. Wprawdzie do rywalizowania w niektóre wersje, jak na przykład Literaki, potrzeba komputera i stabilnego łącza internetowego, jednak nie ma już mowy o takich wymagań w przypadku tradycyjnej wersji planszowej. A to zapewne ona w pierwszej kolejności byłaby dopuszczona do grona sportów olimpijskich. Tak naprawdę dobry scrabblista musi bowiem cechować się podobnymi cechami co na przykład biegacz długodystansowy.

Kiedy zawodnik rozpoczyna rywalizację na dystansie, powiedzmy 1500 metrów, musi wziąć pod uwagę warunki atmosferyczne (a więc czynniki losowe), aktualną dyspozycję rywali i dostosować swoją taktykę do zmieniających się warunków na bieżni. Mamy tu więc elementy losowości, strategii i bezpośredniej rywalizacji. Do tego trzeba dołożyć oczywiście formę sportową, na którą składa się zarówno naturalna zdolność organizmu do biegania na takim dystansie, ale i odpowiednio szybka reakcja umysłu na czynniki zewnętrzne. Nie powinniśmy więc mówić o formie tylko fizycznej, ale psychofizycznej. Do tego wszystkiego dochodzi oczywiście technika. Niezwykle utalentowany zawodnik, który nie wie, jak należy biegać po łukach, jak wyprzedzać rywali czy zwyczajnie – jak układać podczas biegu stopy, by najekonomiczniej wykorzystać zasoby energetyczne, nie będzie w stanie osiągać sukcesów. W sumie mamy więc do czynienia z pięcioma czynnikami – losowością, strategią, bezpośrednią rywalizacją, formą psychofizyczną i techniką. Czy podobnie rzecz się ma w przypadku takiej gry jak Literaki?

Nawet mistrz w Literaki musi się uczyć słówek

Zastanówmy się przez chwilę nad tym, co cechuje dobrego scrabblistę. Ktoś, kto wygrywa seryjnie kolejne partie w Literaki musi przede wszystkim mieć ogromny zasób słownictwa. Oczywiście niektórzy, jak wspominany przez nas często Nigel Richards, mają do tego większy talent niż inni. Wszyscy jednak, nawet taki mistrz jak Nowozelandczyk, muszą się tej swoistej bazy danych nauczyć. Nie wygrają też zapewne żadnej partii bez znajomości zasad gry. Ani doświadczenia. Każdy z początkujących graczy w Scrabble, Words czy Literaki wie, że na początku wydaje się, że ułożenie jak najdłuższego słowa z pewnością przyniesie sukces. Tymczasem często wygrywają gracze, którzy stawiają na defensywę, blokując ruchy przeciwnikowi i ograniczając się do układania dwu- i trzyliterówek. To wszystko składa się na technikę gry.

Co z losowością? Tutaj chyba sprawa nie wymaga wielu wyjaśnień. Płytki losowane są w każdej grze na nowo i nie ma gracza, który jest w stanie zawsze przewidzieć, jakie litery otrzyma. Rywalizacja bezpośrednia jest z kolei nawet chyba bardziej oczywista niż w przypadku biegów – w przypadku takich gier jak Scrabble czy Literaki każdy ruch musi uwzględniać posunięcia przeciwnika; nie można wygrać żadnej partii, nie interesując się tym, co układa przeciwnik. W tym momencie dochodzimy do kolejnego z czynników, które decydują o zostaniu (bądź niezostaniu) mistrzem biegów długodystansowych. A więc strategia. Zarówno każdy biegacz, jak i każdy scrabblista musi przyjąć odpowiednią taktykę. W przeciwnym wypadku może się okazać, że w partii w Literaki ktoś, kto układa najdłuższe słowa, ale w nieodpowiednich miejscach, zostanie szybko skontrowany przez lepszego stratega.

Scrabble na igrzyskach w 2032 roku?

Czego więc brakuje, by czynniki wpływające na stanie się mistrzem biegów pokryły się z tymi odpowiadającymi za sukces w Scrabble? Na koniec zostawiłem formę psychofizyczną. Tutaj zaznacza się jedyna, delikatna różnica pomiędzy obiema dyscyplinami. Biegacz będzie musiał bowiem intensywniej trenować mięśnie, scrabblista – umysł. Oczywiście graczowi w Literaki też będzie potrzebna forma fizyczna, choćby po to, by jak najszybciej układać słowa, nie tracąc cennego czasu, niemniej będzie to trochę mniej istotne. Biegacz z kolei mniej czasu poświęci na trening umysłu, choć gdyby zaniedbał go kompletnie, nie byłby w stanie zareagować na zmieniające się warunki i zanalizować taktyki.

Koniec końców jednak zarówno w przypadku Scrabble jak i biegu na 1500 metrów najlepsi zawodnicy muszą się cechować podobnym zestawem umiejętności, oczywiście dostosowanym do specyfiki danej dyscypliny. Wydaje się więc, że nieuznawanie rywalizacji w gry planszowe, szczególnie Scrabble i jego klony, takie jak Words czy Literaki wynika tylko z bardzo tradycyjnego podejścia organizacji sportowych. Możemy mieć jednak nadzieję, że z biegiem czasu się to zmieni i w ciągu kilkunastu czy kilkudziesięciu lat zobaczymy rywalizację o ułożenie jak najlepiej punktowanych słów z liter nawet na igrzyskach olimpijskich!

3 lutego 2021